Jestem na skraju załamania fizycznego i psychicznego. Rok temu postanowiłam moje zaczynające przypominać norę mieszkanie doprowadzić do porządku. Remont skończyłam, ale teraz zwklekam z przeprowadzką. Dlaczego trwało to rok? Abnegactwa często nie widzę, albo widzę je, ale folguję sobie. Klamki w drzwiach odpadają — nic nie szkodzi. Życie bez klamek ma swój urok. W psychiatryku też mi klamki odbiorą. kobieta.wp.pl